
Inwestowanie
w nieruchomości nie jest niestety prostą sprawą. Sama inwestycja jest dosyć wysoka
i w zasadzie odstrasza wszystkich, potencjalnych chętnych. Wiele osób nie ma
żadnej wiedzy w tej materii, jednak sam fakt, że trzeba inwestować duże środki
pieniężne, sprawia, że te osoby dają sobie spokój z wszelkimi działaniami w tym
kierunku.

Rynek
nieruchomości jest bardzo zmienny. Można przewidywać jakie będą ceny w
przyszłości, jednak w dużej mierze, jest to tak naprawdę wróżenie z fusów. Jest
jednak jedna pewna przesłanka, świadcząca o tym, że w przyszłości, w ciągu
jednego pokolenia, ceny będą spadać. A w przypadku dwóch pokoleń mogą być
cieniem tych cen, które obserwujemy na rynku obecnie. Dlaczego? Powód jest
niestety bardzo prosty i nosi nazwę: Demografia. Demografia jest nieubłagalna i
jasno wskazuje, że dzieci rodzi się coraz mniej. Badania głównego urzędu statycznego
wskazują, że najwyższą liczbę ludności Polska ma już za sobą. W 2007 roku,
wynosiła ona ponad 38 milionów. Obecnie, systematycznie maleje, by w roku 2035
osiągnąć około 34 milionów. Z kolei w 2060 ma ona osiągnąć nawet mniej niż 30
milionów. Warto również zauważyć, że coraz więcej Polaków opuszcza kraj, celem
udania się za granice i znalezienia lepszej pracy. Generalnie, lepszych
warunków życia, ponieważ w Polsce są one po prostu mało atrakcyjne.

W związku z
powyższym, ceny nieruchomości, będą systematycznie spadać. Trudno przewidzieć
jakąś osiągną wartość, jednak biorąc pod uwagę kredyty na 30-40 lat, lepiej się
zastanowić. Może się okazać, że zanim spłacimy nasze mieszkanie lub dom, jego
cena się zdewaluuje. A przecież płacimy nie tylko za wartość mieszkania, ale
też za kredyt. Wówczas tracimy i na kredycie i na mieszkaniu. Jeżeli zaraz po
zakupie wynajmiemy je, celem spłaty, może się okazać, że wynajem takiego samego
mieszkania jest o 30% tańszy niż byśmy sądzili. Z kolei 30% niższa cena sprawi,
że będziemy zmuszeni dopłacać do kredytu mieszkaniowego.
Zapraszam również tutaj.
Zapraszam również tutaj.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz